
(1920
– 1980)
Marian
Bogusz – członek założyciel Zrzeszenia Artystycznego „ZA”
Prowokować życie, ale prowokować ideą, czyli twórczością na nowo określaną działaniem. Istnieć w bieżącym strumieniu bezinteresowności, ciągle stać na stanowisku, że twórczość nie jest dyrektywą, ale szansą ogarnięcia siebie, wobec innych także.
Oto Marian Bogusz; płomień
wszechogarniający; przy nim my – o wiele lat młodsi – grzaliśmy swoje pragnienia,
swoje lęki, swoje powołania.
On wybrał sztukę na dobre i
złe, wybrał ją i zaufał jej. Tę, wydawałoby się banalną myśl, bardzo trudno
jest obronić w codziennym życiu, stąd nawet on wiele razy zmuszony był uciekać
na prowincję – w Polskę – aby tam realizować siebie, swoje posłannictwo, swój
los w sztuce.
Bogusz miał szczególnie
zaciekłych wrogów, bowiem działalność jego była zbyt ideowa w sensie
artystycznym, zbyt drażniąca więc tych, którzy swoimi przekonaniami kupczyli i
nadal handlują.
On nie wstydził się ludzi,
ich nadwrażliwości, gdyż wiedział, że jeśli sztuka ich nie uratuje, jeśli sami
nie wybudują „ściany płaczu” to nikt im nie jest w stanie pomóc. Stąd z
oddaniem zachęcał nas do pracy, kreował nas na swoich współtowarzyszy, po
prostu pomagał nam Sobą.

Ostatni raz w Autorskiej
Galerii „ZA” był 13 listopada 1979 roku. W dniu tym odbył się pod Jego
przewodnictwem pierwszy warsztat poświęcony Międzynarodowemu Osiedlu Twórców
nad rzeką Rawką.
Pomimo, że fizycznie umierał,
nic go nie było w stanie oderwać od pracy. Zawsze na pytanie „Jak się czujesz”
– odpowiadał – „nie tak źle, zadzwoń, przyjdź, pogadamy”. Kilka dni przed
śmiercią żegnał się ze mną u siebie w domu. Kazał mi wypić dwa koniaki, które
mi osobiście nalał mówiąc: „Nie martw się, wszystko będzie dobrze, nasze
Osiedle Twórców powstanie, tutaj masz folder poprawiony do druku”.
Umarł we wtorek, w środę byłem z Nim umówiony.
1980
tu kliknij >Kultura polska: Marian Bogusz