Związek Pisarzy Polskich i Zdzisłwa Antolski

WIESŁAW  SOKOŁOWSKI  i  ZRZESZENIE  ARTYSTYCZNE  ZA

 

 

e-mail: trwanie@poczta.onet.pl

 

Ta przepychanka trwa

ponad czterdzieści lat

czyli

KRÓTKI RYS HISTORYCZNY „ZA”

 

 

Grupa poetycka „ZA” powstała w roku 1973  z inicjatywy WIESŁAWA SOKOŁOWSKIEGO. Bezpośrednim impulsem powstania grupy „ZA” była śmierć samobójcza utalentowanego malarza  EUGENIUSZA WYGOCKIEGO „Benia”. Miejscem działalności  „ZA” stała się winiarnia „U Hopfera” znajdująca się na  SZLAKU KRÓLEWSKIM w WARSZAWIE  (Krakowskie Przedmieście 53).

 

„Hopfer” to  lokal cyganerii artystycznej Warszawy. NOWA GALERIA POEZJI i MALARSTWA im. BENI  ( 1973 – 1976)  była autentycznym sukcesem naszej grupy. Rozgłos działań „ZA” spowodował zaproszenie Sokołowskiego do udziału w wystawie pokoleniowej organizowanej przez ZWIĄZEK POLSKICH  ARTYSTÓW  PLASTYKÓW. Do udziału w imprezie zaproszono większość aktywnych twórców stolicy urodzonych po II Wojnie Światowej.

 

W ramach „POKOLENIA XXX” Wiesław Sokołowski zrealizował w galerii DOMU ARTYSTY  PLASTYKA widowisko poetyckie pt.  KONCERT NA KROPLĘ WODY. Widowisko stało się sukcesem artystycznym „ZA”. Poczynania grupy  oraz wcześniejsze działania WIESŁAWA SOKOŁOWSKIEGO ( m.in. w piwnicy  „LARGAKTIL” na Rynku Starego Miasta 2 w latach 1965 – 69) wzbudziły nieukrywaną wrogość administracji. 

 

Wokół Sokołowskiego stworzono atmosferę pomówień i oszczerstw typu, że jest alkoholikiem, narkomanem, degeneratem i td. I tak jak został wyrzucony w roku 70-tym z piwnicy „Largaktil” za zrealizowany przez siebie program poetycki, tak po sukcesie na wystawie „Pokolenie XXX” przenosi   działalność „ZA” do swojego rodzinnego domu w Rawce ( 60 km od Warszawy).

 

W roku 1976 powstało nowe województwo skierniewickie. Z bogatą   dokumantacją o działaności „ZA” Sokołowski przeprowadził rozmowę  z ówczesnym dyr. Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego. Otrzymał patronat w/w Urzędu i zapewnienia o pomocy finansowej.  Rawka zaczęła tętnić życiem artystycznym. Kontakty zdobyte w czasie warszawskiego okresu „ZA” zaowocowały szeregiem wystaw i spotkań. Aktywność ta w sposób naturalny doprowadziła do Walnego Zgromadzenia „ZA” w roku 1977. 

 

Budowa niezależnej instytucji twórców spowodowała serię represji ze strony ówczesnych władz wyrażanych m.in. przez odebranie „ZA” patronatu Urzędu Wojewódzkiego i danie nas pod nadzór Zarządowi Wojewódzkiemu ZSMP. Systematyczne dopominanie się o własną autonomię i oficjalne głoszenie, że „ZA” jest właśnie ZRZESZENIEM ARTYSTYCZNYM  miało dla nas i ma nadal skutek wręcz tragiczny.

 

„ZA” kilkakrotnie ponawiało próby zarejestrowania  Zrzeszenia; dopiero w roku 80-tym na fali ogólnonarodowego zrywu, udało się wpisać „ZA” do rejestru stowarzyszeń. 

 

„ZA” w roku 1981 włączyło się w ruch działalności „Solidarnościowej” – owocem była impreza „MISTERIA BOLIMOWSKIE” zrealizowana w roku 81 w Wielkiej Auli Politechniki Warszawskiej. Sukces imprezy spowodował podpisanie umowy o współpracy z Krajowym Komitetem Niezależnego Zrzeszenia Studentów.

 

W czasie Stanu Wojennego byliśmy zawieszeni do roku 1983. Pierwsza wystawa po wznowieniu działalności to pokaz w spichlerzu w Nieborowie. Na budynku rozwiesiliśmy transparent 4 na 7 m:

 

martwe rzeki

 czy są rzekami

martwa wolność

czy jest też wolnością

 

Hasło to spotkało się z agresją milicji i różnych cywilnych osobników.

 

Pomoc natury moralnej przyszła nieoczekiwanie ze strony kościoła, gdyż wystawę naszą w roku 1985 odwiedził w Miedniewicach Zaklasztornych Prymas Polski  kard. JÓZEF GLEMP.

 

W roku 1992 na mocy postanowienia sądu „ZA” otrzymało status organizacji ogólnopolskiej. Celem Zrzeszenia jest – jak głosi zapis sądowy – Tworzenie nowatorskich wartości w sztuce w oparciu o dotychczasowe osiągnięcia grupy „ZA”.

 

Dramat więc naszego środowiska rozgrywa się od wielu lat na oczach nielicznych.

 

Dziś celem nadrzędnym „ZA” jest wydanie książek o naszych realizacjach, o naszej trudnej drodze, o naszych już nieżyjących kolegach.

 

Zarząd Zrzeszenia Artystycznego ZA

 

 

Wróć na stronę tytułową